Ta strona korzysta z technicznych i przyswajalnych plików cookie oraz plików cookie stron trzecich użytkownika w formacie grupowym, aby uprościć nawigację online i chronić korzystanie z usług. Aby dowiedzieć się więcej lub odmówić zgody na użycie jednego lub dowolnego z plików cookie, kliknij tutaj. Zamknięcie tego banera, przeglądanie tej strony lub kliknięcie czegokolwiek będzie traktowane jako wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookie.

Zamknij

Order of Malta

News

Wystarczy nawet jedna godzina! – Zostań naszym czynnym wolontariuszem i zacznij pomagać!

01/01/2026 


Nowy Rok przychodzi jak czysta kartka. Zanim zdążymy ją zapisać drobnym maczkiem postanowień, zanim wypełnią ją terminy, rachunki i sprawy „niecierpiące zwłoki”, warto na chwilę się zatrzymać. Bo może nie chodzi o to, by robić więcej, ale by zrobić coś inaczej.
 
Zawsze na początku stycznia pytamy siebie: co zmienić? Więcej ruchu, mniej telefonu, zdrowsze jedzenie, spokojniejsza głowa. Wszystko to dobre i potrzebne. A jednak gdzieś pod spodem wraca inne pytanie – mniej praktyczne, a bardziej zasadnicze: co zrobić z sercem? Z wiarą, która łatwo staje się dodatkiem do życia, zamiast jego osią?
 
Może odpowiedź jest prostsza, niż myślimy. Może wystarczy… jedna godzina w miesiącu.
 
Jedna godzina, by wyjść poza własny komfort i poświęcić ją drugiemu człowiekowi. Jedna godzina, by zobaczyć twarz chorego, samotnego, zagubionego. Jedna godzina wolontariatu w ramach Zakonu Maltańskiego, który od wieków przypomina światu o prostym, a zarazem wymagającym wezwaniu: Tuitio fidei et obsequium pauperum – obrona wiary i służba ubogim.
 
To nie jest propozycja dla „wybranych”. Nie trzeba nosić habitu ani znać łaciny. Wystarczy gotowość, by być. Posłuchać. Pomóc. Podać herbatę. Potrzymać za rękę. Czasem po prostu nie odwrócić wzroku.
 
A jeśli nie wolontariat – to może wspólna modlitwa. Regularna, nieśpieszna, zakorzeniona w duchowości, która nie ucieka od świata, lecz wchodzi w jego rany. Poznawanie charyzmatu, który uczy, że wiara bez czynów jest martwa, a czyn bez modlitwy szybko się wypala.
 
Jedna godzina w miesiącu nie zburzy kalendarza. Nie zrujnuje planów. A może – paradoksalnie – uporządkuje wszystko inne. Bo przypomni, po co to wszystko robimy. Komu służymy. I dlaczego wciąż warto wierzyć, że dobro, choć ciche i nienachalne, ma realną siłę zmieniania świata.
 
Nowy Rok znów dał nam początek. Nie wiemy, co przyniosą kolejne miesiące. Ale wiemy jedno: czasu nigdy nie będziemy mieć „więcej”. Możemy go tylko inaczej rozdysponować. Może więc w tym roku spróbujmy oddać choć jedną godzinę. Bogu – i człowiekowi.
 

Dołącz do wolontariatu!

Skip to content