23
gru
2009

Gloria z odzysku

Tekst rozważania kapelana ks Michała Polowskiego:

Niech się otworzy ziemia! Niech zrodzi Zbawiciela! Śpiewaliśmy jeszcze nie tak dawno. I stało się. Ziemia się otwarła. Zrodziła światu Zbawiciela. Aniołowie zaś zaśpiewali: Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania. Dziś, gdy świętujemy pamiątkę tego wydarzenia, po blisko miesięcznej przerwie i my śpiewamy wraz z nimi.

Pierwsze spisane dane na temat hymnu aniołów pochodzą z III wieku. Za jego ojca uważa się powszechnie św. Telesfora. Pierwotnie był jednym z wielu hymnów układanych i śpiewanych w Kościele. Dopiero później został włączony do liturgii Mszy świętej. Do dnia dzisiejszego zachowało się kilka jego wersji.

Współcześnie hymn ten śpiewany jest we wszystkie niedziele oprócz Wielkiego Postu i Adwentu, w święta i uroczystości oraz podczas obchodów mających szczególny i uroczysty charakter. Jednak nie zawsze tak było. Początkowo zastosowanie Gloria podczas Eucharystii ograniczało się tylko do Mszy papieskiej w Boże Narodzenie. Od VI wieku zaczęto stosować go w niedziele i święta męczenników, jedynie we mszach z udziałem biskupów. Nieco później rozszerzono to prawo również na dzień sprawowania swojej pierwszej w życiu mszy świętej. Zezwolono również śpiewać go wszystkim kapłanom podczas mszy wielkanocnej. Od XII wieku Chwała na wysokości można już było śpiewać podczas mszy o charakterze radosnym, sprawowanych zarówno przez biskupów jak i kapłanów. Celebrans rozpoczynał śpiew, a następnie dalszą część wykonywali wierni. I tak jest po dziś dzień.

Czas świąt sprzyja oderwaniu od codzienności. Wznoszeniu się ponad rzeczywistość. Pozwólmy więc sobie dziś na luksus anielskości. Wzbijmy się wraz z nimi na wyżyny niebios. Stamtąd ziemię widać lepiej. Stamtąd szersze spojrzenie mamy na ziemskie sprawy. Tam anielski śpiew słychać wyraźniej. Wraz z aniołami Bogu oddajmy cześć. On jest pierwszą i najważniejszą personą tego świata. Od Niego wszystko pochodzi. Ku Niemu wszystko zmierza. On jest początkiem i końcem. Bez Niego nic nie istnieje. Wyczulmy barometr naszych serc na to, co Boże na świecie. Naprawdę, dobro i piękno. Dostrzeżmy bogactwo osób i mnogość spraw, które codziennie spotykamy i które nas otaczają. Powtórzmy przeto: Chwalimy Cię. Błogosławimy Cię. Wielbimy Cię. Wysławiamy Cię. Dzięki Ci składamy, bo wielka jest chwała Twoja. Panie Boże, Królu nieba, Boże, Ojcze wszechmogący. Panie, Synu Jednorodzony, Jezu Chryste (...) Tylko Tyś jest Panem, Tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste, Z Duchem Świętym, w chwale Boga Ojca.

Schodząc z niebios - wszak ziemi przypisani jesteśmy - dołączmy się do chóru pasterzy i mędrców. Pokornie, z wiara i nadzieją w sercu prośmy wraz z nimi: Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca. Który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami. Który gładzisz grzechy świata, przyjm błaganie nasze. Który siedzisz po prawicy Ojca, zmiłuj się nad nami. Przecież po to stałeś się człowiekiem. Przecież po to zstąpiłeś na ziemie. Aby nas zbawić. Aby uwolnić od tego, co złe. Od tego, co zakłóca nasze szczęście. Od grzechu i wszelkich jego konsekwencji. By dać nam nadzieję. By ludziom żyjącym wedle Bożego upodobania ofiarować pokój. Amen.